NZDL 016: Co daje mi minimalizm w codziennym życiu?

Jak wygląda codzienne życie większości społeczeństwa? Najczęściej to praca 9-17 i zwiększanie zarobków powodujące tylko zwiększanie wydatków. Niekończąca się pętla konsumpcji. Większe mieszkanie, lepszy samochód. A może jest lepsze rozwiązanie?

Linki:

Słuchaj podcastu na ulubionej platformie!

Transkrypcja:

Cześć! W tym odcinku porozmawiamy o tym, co w codziennym życiu daje mi minimalizm.

00:08 Witaj Na Zdalniaku. Ja nazywam się Wojtek Zając, a to jest podcast o wykorzystaniu możliwości jakie daje nam praca zdalna, rozwijaniu swojej kariery oraz o mądrym podróżowaniu. Jeśli chcesz być niezależnym od tego, gdzie się obecnie znajdujesz, ta audycja jest właśnie dla Ciebie.

00:34 Od naszego ostatniego spotkania sporo się zmieniło. Ja wyjechałem z Majorki i dotarłem do Portugalii. W pierwszym tygodniu, w Portugalii – w Porto, było mi dość ciężko nagrywać, dlatego że akurat mieszkałem przez tydzień w colivingu – w Celinie, gdzie miałem nadzieję, że uda mi się popracować i też zająć się podcastem. Niestety okazało się, że było dość głośno, bo Celina jednak mocno koncentruje się też na barze, na imprezach i tak dalej. Więc niestety nie było wystarczająco dobrych warunków. Na szczęście, udało mi się przerwać ten wynajem w Celinie i znaleźć mieszkanie już takie przez Airbnb, na dłuższy czas. Do którego dotarliśmy już 2 dni temu. I tutaj rzeczywiście są dużo lepsze warunki do pracy na bieżąco. W związku z tym, dzisiaj nagrywam już z tego mieszkania, w którym będę przez najbliższy miesiąc.

Minimalizm

01:49 Dzisiaj chciałbym powiedzieć kilka rzeczy na temat minimalizmu. Zastanówcie się przez chwilę – jak wygląda wasze życie albo życie otaczających was osób? Prawda jest taka, że większość osób pracuje na etat – od 9:00 do 17:00 i bardzo dużą uwagę przykłada do tego, żeby rzeczywiście piąć się gdzieś – albo po szczeblach jakiś lokalnej firmy, korporacji, po to żeby lepsze stanowisko…, żeby awans umożliwił im dostanie właśnie lepszej płacy. Ale zastanówmy się – do czego to prowadzi? Najczęściej to wygląda tak, że kiedy już przeciętna osoba dostaje tę podwyżkę, to ta podwyżka powoduje, że po prostu to osoba wydaje więcej pieniędzy – na bieżąco. Tak że od razu ta nadwyżka zostaje wykorzystana. Co na początku oczywiście potrafi dać dużą przyjemność, jeśli – powiedzmy – albo na bieżąco kupimy coś nowego sobie, albo polepszymy jakość naszego życia poprzez jakiś nowy abonament, czy jakąś nową rzecz, która ma stałą opłatę. Natomiast, po niedługim czasie, ta nowa rzecz, którą sobie kupiliśmy, tak naprawdę przestaje nam dawać tę satysfakcję, to szczęście, które mieliśmy na początku. I tak to właśnie wygląda. Nadal jesteśmy uwięzieni, dlatego że trafiamy w taką pętlę, gdzie większe zarobki wpływają na to, że po prostu więcej wydajemy. I ja właśnie w takim punkcie znalazłem się mniej więcej w roku dwa tysiące trzynastym, – czternastym, kiedy zdałem sobie sprawę, że trochę staję się więźniem swoich rzeczy. Rzeczywiście mieszkało mi się bardzo wygodnie. Ale zauważyłem, że na przykład, mimo tego, że do biura miałem bardzo niedaleko – bo wystarczyło, że przejechałem dosłownie chyba kilometr… Wystarczyło, żebym przyszedł ten dystans do biura, to mimo tego dojeżdżałem tam samochodem. Z mieszkania, z parkingu podziemnego, przez centrum Krakowa. Pamiętam, że musiałem przejeżdżać przez Plac Wszystkich Świętych, co było oczywiście totalnie bez sensu. No i zdałem sobie właśnie sprawę, że otaczam się coraz lepszymi rzeczami i coraz większą ilością rzeczy, ale niestety te rzeczy mnie ciągną w dół. Nie mam już takiej wolności. Nie mam już takiej elastyczności. Nawet w podejmowaniu decyzji takich na bieżąco. I tak właśnie jest. Bardzo często te rzeczy, które nas otaczają, te rzeczy, które kupujemy, powoli ciągną nas w dół.

Leo Babauta

05:06 Początek… Osoba, która bardzo rozpropagowała minimalizm, jest Leo Babauta. I właśnie to był moment, kiedy przypomniałem sobie o książce Leo, którą przeczytałem wiele lat temu. Książka, która nazywa się „The Power of Less”. Zresztą – Leo Babauta jest znanym blogerem – prowadzi też bloga „Zen Habits”. I przypomniałem sobie właśnie o tym, że warto pomyśleć – czy rzeczywiście warto jest cały czas dążyć do zwiększania takiego naszego standardu życia?

Inflacja życia

05:51 I tutaj właśnie chciałem powiedzieć o pierwszej rzeczy, która jest bardzo groźna, czyli o inflacji życia. Inflacja życia, to jest pojęcie, które właśnie mówi o tym, że tak naprawdę, mimo tego że z biegiem czasu możemy zwiększać nasz poziom życia, jest nam coraz wygodniej, kupujemy coraz to lepsze samochody, przeprowadzamy się do coraz większych mieszkań. Czyli staramy się, żeby taki nasz standard na co dzień, był coraz lepszy. Ale niestety, to powoduje, że… mimo tego, że usprawniamy sobie te rzeczy, to bardzo szybko już zapominamy o tym luksusie i zapominamy o tym, że kiedyś dawało nam to taką wielką satysfakcję. I ta nowa rzecz, która miała być taka świetna, tak naprawdę staje się nową normalnością. I wcale nie sprawia że jesteśmy szczęśliwsi. I to jest taka pułapka, która naprawdę trafia się na każdym poziomie.

Odciążenie

06:58 Inna rzecz właśnie jest taka, że… Kiedy posiadamy mniej rzeczy. Kiedy nie musimy rzeczywiście mieć z tyłu głowy, że mamy jakieś pasywa, które pochłaniają nasze pieniądze – czyli musimy – powiedzmy utrzymywać: czy to jakieś duże mieszkanie, które powoduje więcej stałych opłat, więcej podatków, większy czynsz; czy to jest droższy samochód i wszystkie koszty z tym powiązane. Te wszystkie pojedyncze rzeczy, które mamy, powodują że – pośrednio – nasza zdolność podejmowania decyzji bardzo się zmienia. I o tym mówiłem już trochę w jednym z pierwszych odcinków – o antykruchości, czyli właśnie o tym, że warto być przygotowanym na potencjalnie duże zmiany. Posiadanie małej ilości rzeczy albo przynajmniej życie w taki sposób, żeby starać się ograniczyć takie stałe koszty, pozwala nam na możliwość czerpania różnych ewentualności, różnych okazji, które mogą pojawiać się na bieżąco. I pozwalają na to, że łatwiej możemy się do tego dostosowywać. Ja wiele razy – dzięki temu, że… Właśnie po 2014 roku, kiedy sprzedałem jakieś takie większe rzeczy – typu samochód, jakąś konsolę i tak dalej… Dzięki temu, że pozbyłem się tych takich większych rzeczy i opuściłem mieszkanie w Krakowie, nie miałem już tak naprawdę nic za sobą, gdzie mógłbym wrócić, jeśli chodzi o takie miejsce, które – powiedzmy – czeka na mnie z moimi rzeczami. Nie mówię tutaj o domu rodzinnym, tylko właśnie o takim miejscu: „moje, prawdziwe, własne”. To pozwoliło mi na to, że naprawdę czułem się zupełnie inaczej w podróży. Byłem wolny i jakby czułem, że – no naprawdę mogę zrobić cokolwiek na co tylko mam ochotę. I to pozwoliło mi na to, że dzięki poznawaniu różnych ludzi mogłem spontanicznie, na bieżąco, decydować się na jakieś wyjazdy. I to doprowadziło do bardzo ciekawych spotkań. Do nowych doświadczeń, których jestem pewien, że nie miałbym, gdyby rzeczywiście coś mnie obciążało tyłu.

Inwestycja w doświadczenia

09:26 I właśnie, to jest też kolejna rzecz – czyli… Pewnie słyszeliście o tym, że lepiej jest inwestować w doświadczenia, a nie w zakupy. Tutaj byłbym ostrożny ze słowem inwestować. Mówię tutaj konkretnie przez pryzmat tego, co może nam długoterminowo dawać takie szczęście. Dawać rzeczywiście takie poczucie satysfakcji, że nie żałujemy naszej decyzji w życiu i tak dalej. No i obiektywnie, według bardzo wielu badań, wiadome jest, że rzeczywiście, gdy wydajemy pieniądze nie na kolejne jakieś takie gadżety, tylko właśnie na doświadczenia – w coś co możemy przeżyć: czy to jest właśnie podróż, czy to jest właśnie nowe doświadczenie, nauka nowego sportu, nauka nowej umiejętności, to są wszystko rzeczy, które naprawdę potrafią bardzo wzbogacić nas wewnętrznie. I to są rzeczy, które naprawdę potrafią procentować długoterminowo. Czyli naprawdę dają taką pewność siebie. Takie poczucie, że naprawdę jesteśmy bogaci w te doświadczenia i cokolwiek robimy, czy co będziemy robić, to nikt nam nie odbierze tych wszystkich wspomnień. Dlatego właśnie ja całkowicie podpisuję się pod tym podejściem. Bardzo cieszę się, że przez te wszystkie lata skupiałem się na tym, żeby znajdować właśnie te różne doświadczenia, które mogę zdobywać podróżując. Czy to jest jakiś lot balonem, czy to jest jakiś – nie wiem – lot paralotnią. Czy nawet spontaniczne wyjście z osobami, których nie znałem wcześniej, a które właśnie chcę poznać. Nie dlatego, że one są – powiedzmy – podobne do mnie, tylko właśnie odwrotnie – chcę poznać ludzi, którzy są inni ode mnie, którzy są z innej… Mają inny background. Którzy żyją w inny sposób. Mają różny tryb życia. Czyli też takie testowanie różnych trybów życia. Pośrednio, to wszystko składa się na tę sumę doświadczeń, z której się bardzo cieszę i którą też bardzo Wam polecam, żebyście… Też możecie ją nabyć poprzez podróże i podczas pracy zdalnej i poprzez właśnie testowanie tych wszystkich podejść.

Opóźniona gratyfikacja

12:09 Kolejna rzecz jest taka, że oczywiście – żyjąc minimalistycznie, czyli ograniczając nasze zakupy, jest to też lepsze dla naszych długoterminowych inwestycji. No bo rzeczywiście jeśli będziemy mogli tylko część naszych zarobków wydawać, a pozostałą – nawet większą część – im większą, tym lepszą – inwestować długoterminowo. To powoduje, że możemy korzystać z tak zwanej właśnie opóźnionej gratyfikacji. I poprzez inwestowanie długoterminowe, naprawdę będziemy mogli dużo lepiej wykorzystać te nasze zarobki, po pewnym czasie właśnie. Czyli, po pewnym czasie, kiedy rzeczywiście – miejmy nadzieję – że po udanych inwestycjach, po dłuższym czasie, będziemy mogli to wykorzystać. Tak że naprawdę obiektywnie, warto jest też zamiast wydawać wszystko w tym momencie, warto jest myśleć długoterminowo i poprzez skupianie się właśnie na doświadczeniach, a nie zakupach, odsunąć w czasie tak naprawdę korzystanie z tych owoców naszej pracy.

Zawód i styl życia

13:19 I ostatnia rzecz, taka ciekawa notka, którą sobie zapisałem chyba właśnie w tej książce „The Power of Less” jest taka, że Leo mówił, że warto na przykład nie podwiązywać stylu życia razem z powiedzmy zajęciem, które dana osoba robi. Czyli załóżmy, potrafimy sobie wyobrazić, że na przykład mając jakiś taki zawód, który jest dosyć mocno określony –powiedzmy – jeśli chodzi o kastę prawników czy lekarzy, to łączymy sobie bardzo często rzeczywiście – mając taki zawód bardzo często wiąże to się z określonym z trybem życia, z określonym poziomem życia i tak dalej. Natomiast Leo właśnie zwraca uwagę na to, że nie warto jest na siłę starać się podążać za naszym otoczeniem, na siłę podążać za innymi osobami z naszej pracy, dlatego że to jest bardzo zgubne. I Leo tutaj poleca, żeby na przykład poznając nową osobę nie pytać: „co robisz? Czym się zajmujesz na co dzień?” Bo powoduje… To nadaje wiele takich domysłów. Tylko właśnie myśleć: „jaka jest twoja pasja? Jak żyjesz? Co jest dla ciebie ważne?” Bo w ten sposób, jakby – potrafimy pozbyć się tych naszych domysłów, pozbyć tych takich standardów i wyjść poza to. I dzięki temu możemy pokazać kim tak naprawdę jesteśmy. Dlatego że właśnie, to czym się zajmujemy nie powinno determinować naszego trybu życia. I rzeczywiście, takie podejście jest coraz bardziej popularne za granicą. W innym odcinku na pewno będę mówił o tym podejściu – tak zwanym „FIRE”. Czyli podejściu takim, żeby jak największą ilość naszych przychodów, naszych zarobków zachowywać, inwestować, a skupiać się po prostu na tym, żeby przeżywać nasze życie w sposób – jak najbardziej bogaty – ale wewnętrznie. Właśnie – żyć w sposób taki… żyć, aby być właśnie pełnym doświadczeń takich na co dzień. I uczenia się nowych rzeczy względem naprawdę pustych i taki krótkowzrocznych zakupów, i takiej czystej konsumpcji.

15:58 Podsumowując – bardzo wam polecam pomyśleć – czy naprawdę te rzeczy, które kupuje na co dzień – czy wszystkie z nich rzeczywiście dają wam tyle satysfakcji, tyle szczęścia ile chcielibyście? A jeśli nie, to warto przemyśleć czy rzeczywiście…, czy nie lepiej w inny sposób wydawać nasze zarobki.

16:24 Dziękuję Wam za wysłuchanie kolejnego odcinka. Jak zawsze zapraszam na stronę, gdzie znajdują się transkrypcje każdego z nich.

A my spotykamy się już za tydzień. Słyszymy się Na Zdalniaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystanie ze strony oznacza zgodę na użycie ciasteczek. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close